Natura, kultura i towarzystwo: Letnia przygoda kajakowa w Polsce 

🛶 Natura, kultura i towarzystwo: Letnia przygoda kajakowa w Polsce

Nasz przyjaciel Popko Bolhuis który razem z nami płynął podczas 64. Międzynarodowego Spływu Kajakowego „Pojezierzem Brodnickim, Drwęcą, Wisłą” napisał artykuł do magazynu Niderlandzkiego Stowarzyszenia Turystyki Kajakowej Toeristische Kano Bond Nederland (TKBN)

Tekst i zdjęcia: Popko Bolhuis

Poniżej cały artykuł przełożony na język polski. Widać, że oddaje ducha naszych spływów – przygoda, kultura i super towarzystwo!

W tym roku miałem zaszczyt uczestniczyć w 64. Międzynarodowym Spływie Kajakowym, zorganizowanym wspólnie z polskim Klubem Turystów Wodnych w Chełmnie. Razem z polską drużyną mieliśmy w planach piękną i wymagającą trasę na rzekach Drwęca i Wisła, z noclegiem na Brodnicy.

Chełmno
Na nasz pierwszy nocleg, 25 lipca, zatrzymaliśmy się na terenie koszar w Chełmnie. To urocze miejsce na start, trochę ukryte, bez publicznego dostępu, ale według jasnych zasad. Nie ma tu portu, ani wyraźnej przystani, ale można wygodnie dobić do brzegu. Natychmiast poczułem, że zaraz wydarzy się tu coś wyjątkowego.

Następnego ranka ładowano kajaki i bagaże do ciężarówki wojskowej, a następnie autobusem pełnym uczestników wąskimi, krętymi drogami wyruszyliśmy do Tereszewa. Krajobraz przypominał Ardeny: lasy i wzgórza, ale także piaszczyste plaże. Kiedy rozbiłem namiot nad jeziorem, wiedziałem, że to idealne miejsce na start.

Lasy i wzgórza
Pierwsze dni spędziliśmy na wodzie, otoczeni wysokimi pagórkami. Kontrast z Holandią był ogromny – tam, gdzie w Niderlandach dominuje płaski teren, tu były spore wzniesienia. Mieliśmy towarzystwo: dwie grupy Holendrów, Niemiec i dwóch Belgów. Wieczorami delektowaliśmy się pysznym, obfitym polskim jedzeniem, co było doskonałym zakończeniem każdego dnia. Pogoda była zmienna: raz słonecznie, raz deszczowo. Ale klimat, woda i natura sprawiły, że szybko zapomniało się o niedogodnościach. Dobre towarzystwo też robiło swoje!

Brodnica i Drwęca
W Brodnicy wylądowaliśmy 30 lipca. Zostaliśmy tam na dzień, który spędziliśmy na zwiedzaniu miasta. Z przewodnikiem oglądaliśmy wieże i fortyfikacje, muzea i kościoły, a angielska lektorka tłumaczyła nam opowieści. Było bardzo ciekawie i przyjemnie.

Następnie rozpoczęła się najbardziej ekscytująca część: spływ Drwęcą. Rzeka była po sporych deszczach, więc nurt był bardzo szybki, a rzeka miejscami płynęła czasami nawet do dziesięciu kilometrów na godzinę. Prawie czuliśmy się jak na spływie dziką wodą.

Musieliśmy też radzić sobie z powalonymi drzewami i czasami przenosić kajaki wzdłuż stromych brzegów – to było prawdziwe wyzwanie! W zamian za to byliśmy nagradzani sporą gościnnością i wolnością. Po drodze często zaskakiwała nas gościnność. W miejscowościach przyjmowano nas ciepłymi posiłkami, lokalną muzyką i przysmakami, takimi jak chleb żytni ze skwarkami i solonym ogórkiem oraz zupa pełna świeżych ziół. Wyprawa zyskała dzięki temu dodatkowy wymiar!

Szeroka Wisła i Toruń
5 sierpnia dotarliśmy do Wisły, rzeki znacznie szerszej niż Wda koło Ośna. Ponieważ poziom wody był wysoki, płynęliśmy pod eskortą policji i łodzi ratowniczych. Imponujące było pływanie tak dużą rzeką.

W Toruniu zrobiliśmy sobie długi spacer. Stare miasto z małymi uliczkami i wąskimi schodami zrobiło na nas ogromne wrażenie. Potem popłynęliśmy do Solca Kujawskiego, gdzie burmistrz powitał nas lunchem i biletami do Parku Dinozaurów.

Finał i pożegnanie
Ostatni etap, 9 sierpnia, zabrał nas z powrotem do Chełmna. Płynęliśmy Wisłą wzdłuż długich łach i szerokiej wody. Trochę przypominało to pływanie po Waddach w Holandii. Pożegnanie było trochę wzruszające – wszyscy udaliśmy się na lody, a potem wróciliśmy na nocleg do Chełmna, by zakończyć spływ zgodnie z ustaleniami. Ku mojemu zaskoczeniu, jeden holenderski uczestnik otrzymał pamiątkową tablicę. To cudowna pamiątka z dwóch fantastycznych tygodni.

Niezapomniane doświadczenie
Ta wycieczka to coś więcej niż tylko pływanie kajakiem. To doświadczanie natury i cieszenie się nią. To także towarzystwo i świetna organizacja. Wyrazy uznania dla Polaków, którzy perfekcyjnie zorganizowali tę niezapomnianą przygodę na niesamowitych rzekach. To idealna opcja dla każdego, kto chce połączyć przygodę i towarzystwo!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wpisy, Z życia Klubu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.